Łączna liczba wyświetleń
17471
środa, 6 czerwca 2012
To co nieuchronne.
Dnia 3 czerwca o godz. 23 odszedł mój kochany mąż.
Nie mam słów żeby wyrazić swój żal. To chyba przyjdzie później.
Na razie jeszcze nie odczuwam tak boleśnie straty, jestem w szoku i z jednej strony nie mogę się pogodzić z jego śmiercią a z drugiej chyba lepiej się stało, że cierpiał niedługo.
Dziś jego pogrzeb, a ja nie mam siły iść. Dobrze, że ktoś z rodziny ze mną będzie i wesprze mnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kochana Aniu, bardzo, bardzo współczuję, jestem z Tobą w tych trudnych chwilach !!! Malwa
OdpowiedzUsuńHaniu Kochana, jesteśmy z Tobą razem z W, mocno Cię przytulamy i wspieramy... :*
OdpowiedzUsuńAniu, współczuje, przytulam. Pestka
OdpowiedzUsuńAniu kochana przytulam i bardzo Ci współczuję ,sumka
OdpowiedzUsuńBardzo Wam dziękuję za te słowa wsparcia, teraz jestem za bardzo zmęczona, żeby o czymkolwiek logicznie pomyśleć, to przyjdzie z czasem i boję się tego okresu po.....
OdpowiedzUsuńAniu,serdeczne wyrazy współczucia,jestem myślami z tobą Arkona
OdpowiedzUsuńAniu ,głęboki wyrazy współczucia ,bardzo mi przykro jestem myślami z Tobą
OdpowiedzUsuńdrawa
Aniu przytulam - Ircia 1.
OdpowiedzUsuń